Trudna zima dla przewoźników
oficjalna strona LOT
Rok 2009 nie jest łatwy zarówno dla przewoźników, jak i dla portów lotniczych. Linie lotnicze w różny sposób radzą sobie z kryzysem i tym, co on powoduje, a więc – ze zmniejszoną w porównaniu z wcześniejszymi latami liczbą obsługiwanych pasażerów. Szacuje się, że w tym roku ogólnie ruch na polskich lotniskach będzie o około 25 procent niższy – to powoduje określone reperkusje.
Linie lotnicze albo decydują się na podwyższanie cen biletów, albo likwidują mniej opłacalne, czy też w ogóle nieopłacalne kierunki. Pierwsza strategia charakteryzuje przede wszystkim tradycyjnych przewoźników, natomiast tanie linie lotnicze z reguły nie podnoszą cen biletów, za to, jednak decydują się na zawieszanie nierentownych kierunków albo ich likwidację. Negocjują też z władzami lotnisk niższe opłaty lotniskowe, jeśli to się nie uda, wówczas często decydują się na zakończenie – przynajmniej tymczasowo – współpracy z takim portem lotniczym. Tak stało się między innymi w przypadku irlandzkiego Ryanaira, który w ogóle zrezygnował z korzystania z warszawskiego Okęcia, a linie Norwegian Air Shuttle zdecydowanie zredukowały swoją ofertę i proponują jedynie kierunki skandynawskie z Warszawy. Prawdziwym wyzwaniem dla przewoźników i lotnisk może się okazać sezon zimowy, kiedy to prawdopodobnie wzrosną ceny paliwa lotniczego.



